Bez tytułu 1 - Znowu mamy smog, a przecież ruch samochodowy jest nikły
Avatar Michał Sawicki 300x269 - Znowu mamy smog, a przecież ruch samochodowy jest nikły
Michał Sawicki

Do tej pory często można było się spotkać z twierdzeniami, jakoby to głównie samochody odpowiadały za smog w Warszawie. W sytuacji, gdy go nie było, albo ruch w weekendy/święta/noce był mniejszy, wspomagano te tezy hasłami nt. „unosu wtórnego”. Unos ten powodują samochody jeżdżące ulicami. Wzbijają one pyły osadzone na jezdni. 

W czasach pandemii ruch samochodowy spadł w wielu regionach miasta o kolosalne wartości. Według ZDM czyli zarządu dróg miejskich, w dniu 17 marca ruch na Rondzie Dmowskiego, czyli naszym centrum miasta, spadł o 1/3. A obecnie jest to już nawet 55%. Analizowano kolejne poniedziałki od wielu miesięcy i proszę sobie wyobrazić, że w święta czy ferie zimowe ruch do tej pory spadał o maksymalnie 10%. Obecnie o połowę od zwykłych wartości.

Można zatem mniemać, że podobnie ma miejsce w całym mieście. Tymczasem smog jednego dnia jest, drugiego nie ma. Oczywistym zatem staje się fakt, że to nie samochody go powodują w ogromnej masie a coś innego.

Co więc powoduje smog?

Obserwacja tegorocznej zimy nasuwa ciekawe wnioski. Bardzo ciepła, jak na nasz klimat, pora „zimna” cechowała się głównie temperaturami powyżej 5 stopni. Rzadko pojawiał się większy mróz, najlepszym tego dowodem (nie licząc danych meteorologicznych) są nasze kwiaty balkonowe. Pierwszy raz w historii zdarzyło się u mnie, by pelargonie przetrwały zimę. Normalnie wymarzały w listopadzie/grudniu. Zmierzam do tego, że niewielka ilość mrozu = niewielkie opalanie w piecach. Mało spalanego węgla doprowadziło do kryzysu polskie kopalnie. Hałdy węgla są tak wielkie, że państwo zostało zmuszone do skupowania i składowania w magazynach, aby utrzymać premie dla górników.

warszawski alarm smogowy 300x144 - Znowu mamy smog, a przecież ruch samochodowy jest nikły
Źródło:

W chwilach, gdy pojawiał się mróz, (wyż nad Polską, bezchmurne niebo i ucieczka ciepła do atmosfery) natychmiast poziom smogu zaczął się podnosić. Kolejny czynnik to brak wiatru, tegoroczna zima była dosyć wietrzna, w sytuacji gdy powietrze stanęło, smog z pieców przestał być rozganiany. Analiza godzinowa pojawiania się smogu też daje proste wnioski: Największy jest w nocy, gdy rozpalane są piece z powodu spadku temperatury, a słabnie rano, gdy wyruszają samochody, które miały być największym trucicielem.

Oczywistym zatem zdaje się fakt, że smog to efekt palenia w piecach, chłodniejszej aury na dworze i brak wiatru. O ile na pogodę wpływu nie mamy żadnego, o tyle walczyć z emisją w tzw. kopciuchach możemy walczyć skutecznie.

Należy tu pochwalić władze dzielnicy Pragi-Południe, które od kilku lat intensywnie instalują centralne ogrzewanie w kamienicach należących do samorządu. Dzielnica dzięki temu sukcesywnie zmniejsza liczbę kopciuchów i generalnie źródeł emisji smogu.

Oby tak dalej!
___________________________________________________

Więcej informacji nt. zdrowia znajdą Państwo TUTAJ

Kończąc zapraszamy również do śledzenia naszych mediów społecznościowych:
Facebook
Twitter
Instagram

One thought on “Znowu mamy smog, a przecież ruch samochodowy jest nikły”

Dodaj komentarz