28945706 1784846798202863 986191482 o 1 - Sprawdziliśmy radnych dzielnicy. Prawie nikt nie odpisuje.

Avatar Paweł Łokietek 1 - Sprawdziliśmy radnych dzielnicy. Prawie nikt nie odpisuje.

Jako redakcja napisaliśmy do każdego radnego prośbę o spotkanie w najbliższym terminie i porozmawianie o lokalnych, ważnych sprawach dla radnego oraz jego działaniach dla dzielnicy. Byliśmy bowiem sceptyczni wobec informacji od naszych czytelników, że większość radnych nawet nie odpisuje na maile. Postanowiliśmy to sprawdzić.

Dostępność do radnych dzielnicy to sprawa kluczowa dla samorządu, czyli dla nas – mieszkańców. Im trudniej o kontakt z radnym, tym gorszy stan ulic, chodników, szkół, ośrodków sportowych, placów zabaw itd. Mechanizm jest prosty. Gdy wychodzimy do pracy, szkoły czy sklepu i widzimy zniszczony i niebezpieczny chodnik w swoim otoczeniu to możemy poprosić radnego o interwencję. Dzięki informacji od mieszkańców radni wiedzą, jakie są problemy i mogą przedstawić problem burmistrzowi dzielnicy, który następnie zleca naprawę. Taka jest rola radnych, których w wyborach samorządowych wybieramy jako reprezentantów naszej społeczności. Niewielu mieszkańców zgłasza niedoświetlone trasy rowerowe, niebezpieczne przejścia dla pieszych, złe warunki sanitarne w szkołach, brak miejsc siedzących w parkach i skwerach. Czasem wynika to z braku czasu, może z nieznajomości swoich radnych, a także z braku jasnych informacji, gdzie szukać do nich kontaktu. Jak się jednak okazuje, wynikać to może również z tego, że radni zwyczajnie nie odpisują mieszkańcom.

Jeżeli już kontakt do radnych znajdziemy na oficjalnej stronie internetowej dzielnicy Pragi Południe i zdecydujemy się napisać wiadomość, to czeka nas rozczarowanie. Aż 23 na 25 radnych w ogóle nam nie odpisało. Przypomnijmy zatem. Rada dzielnicy to reprezentanci mieszkańców na poziomie lokalnym i organ uchwałodawczy, czyli taki, który decyduje o powstaniu nowego basenu, parku czy ośrodka kultury. Prowadzi gospodarkę finansową dzielnicy. Powołuje oraz odwołuje Burmistrza dzielnicy. Wybieramy ich w wyborach samorządowych, płacimy podatki, aby pracowali dla mieszkańców naszej dzielnicy, a zatem utrzymujemy ich. To jednak nie przeszkadza 23 radnym nie odpisywać na wiadomości.

Dla korzystających z internetu sprawa jest prostsza i szybsza niż zejście kilka pięter po listy w skrzynce pocztowej. Tak samo proste jest odbieranie poczty internetowej. Można to zrobić z komputera, laptopa, tabletu czy telefonu. Dla tych urządzeń poczta jest jedną z najbardziej podstawowych funkcji, a jej odebranie zajmuje dosłownie minutę.

Pragę Południe reprezentuje 25 radnych, lecz tylko radny Marek Borkowski i Dariusz Lasocki odpisali na naszą wiadomość. Radny Borkowski odpisał nam jeszcze tego samego dnia, co oznacza, że regularnie czyta i odpisuje mieszkańcom na wiadomości. Radny Lasocki po niespełna dwóch tygodniach – długo, ale mija już 8 tydzień i pozostałych 23 radnych w ogóle nie odpisało. Dlatego zarówno dla radnego Borkowskiego, jak i Lasockiego ślemy gratulacje w imieniu własnym i czytelników. Jednocześnie apelujemy o większą dostępność do pozostałych radnych. Czy naprawdę tyle czasu musi czekać mieszkaniec na interwencję radnego?

Samorząd to nie tylko radni i burmistrz. Samorządem są wszyscy mieszkańcy. Gdy widzimy problem, to musimy mieć do kogo o tym napisać. Radni mają dbać o nasze sprawy. W jaki sposób macie to czynić, skoro nawet nie czytacie poczty? Oczywiście poczta elektroniczna nie jest jedyną formą kontaktu z mieszkańcami. Pozostaje kontakt bezpośredni czy telefoniczny. Być może część radnych preferuje kontakt telefoniczny. Jeżeli tak, to nie wolno zaniedbywać pozostałych form. Niech to będzie 2 tygodnie czekania, ale nie 2 miesiące lub nieskończoność… Zatrważa fakt, że aż 23 spośród 25 radnych w ogóle nie odpisało. Jak mamy dbać o dzielnicę, skoro nawet radnym się nie chce? Jak mamy zmieniać dzielnicę na lepsze, skoro interwencje mieszkańców trafiają w próżnię? Z tym pytaniem zostawiam moich czytelników, którzy każdego dnia ciężko pracują na diety radnych.

Paweł Łokietek

Artykuł ukazał się w Majowym numerze Gazety Południk Praski

Fot.warszawawpigulce.pl

15 thoughts on “Sprawdziliśmy radnych dzielnicy. Prawie nikt nie odpisuje.”

  1. Bardzo dobry artykuł, świetnie naświetla problem dotyczący radnych.

    Swoją drogą pan Paweł jest bardzo przystojny, pozdrawiam go serdecznie.

  2. Niektórzy radni pomagają, sama prosiłam o pomoc. Może po prostu wolą z kimś się spotkać, niż odpisywać na maile. Ja nie miałam problemów.

  3. Jestem ze Służewca, ale fajnie się Was czyta. Ciekawe czy „ktoś” wogóle wyciągnie później z tego artykułu odpowiednie wnioski 🙂

  4. Pisałem dwukrotnie do Radnej Manarczyk i Radnego Lanca (PO)w sprawie skargi na Dyrektora Gronkiewicza – brak odpowiedzi , olewają mieszkańców.
    Warto byłoby zająć się skargami mieszkańców na różne wydziały , szczególnie ZGN , ok. 90% procent z nich uznawanych jest za bezzasadne mimo oczywistych dowodów.
    Ponadto radni PO , jak sami przyznali przy jednej ze skarg , że oni nie znają się na temacie , mimo tego oczywiście uznali ją za bezzasadną , a wystarczyłoby powołać niezależnego eksperta.

  5. Świetna robota! Zróbcie coś takiego ze spotkaniem face to face. Ciekawe, ilu w ogóle będzie miało czas się umówić. Albo na telefon!

Dodaj komentarz