Avatar Michał Sawicki 300x269 - Redakcja Południka Praskiego
Redaktor Naczelny Michał Sawicki

Czy w młodym wieku można działać społecznie? Wielu moich rówieśników bałoby się zacząć. Młodzieńczy zapał nie jest tak doceniany jak dojrzały wiek i doświadczenie. Mnie to jednak nie zraża. Zostałem jako 19-latek redaktorem naczelnym „Południka Praskiego”. Dopiero, gdy człowiek zaczyna dużo pracować, nabiera pokory i uczy się tego świata. Jestem – jak już zdarzało mi się zdradzać w tekstach – z Gocławia. Mieszkam tu od urodzenia, zawsze związany z Warszawą, z naszą dzielnicą, a zwłaszcza z moim ukochanym osiedlem. Tak, to moja mała ojczyzna. W 2017 roku zdałem maturę, studiuję politologię na Uniwersytecie Warszawskim, nabywam wiedzę o mechanizmach rządzących polityką i działalnością społeczną. Próbuję działać społecznie, np. jako Członek Zarządu Rady Osiedla Gocław. Interesuję się przestrzenią, w której żyję, bo mam poczucie, że jest również moja. Jak zacząłem? W 2015 roku po wielu miesiącach przygotowywania projektu udało mi się zostać posłem XXI sesji sejmu dzieci i młodzieży. Jako 17-latek siedziałem na sali plenarnej pełny marzeń. Życie zweryfikowało część z nich negatywnie, ale nie łamię się. Potem zacząłem działać w skali Warszawy. Jest wiele w naszej dzielnicy do zmienienia, poprawienia, odświeżenia. Nie jestem rewolucjonistą, staram się nabierać doświadczenia i czerpać z mądrości kilkudziesięciu starszych od siebie ludzi, z którymi na co dzień współpracuję. Bardzo łatwo jest w młodym wieku burzyć albo snuć nierealne wizje. Ludzie młodzi są często prowadzeni przez piękne idee, które jednak w starciu z tym światem są nieosiągalne. Dziś poświęcam do granic możliwości swój czas prywatny dla innych. Piszę artykuły, prowadzę strony, portale, organizuję spotkania, akcje, wydarzenia, koordynuję działania wielu osób w Warszawie, myślę, co trzeba na naszym osiedlu i w naszej dzielnicy zmienić. Poświęcam się pracy najlepiej jak umiem, by swoje zamierzenia wprowadzić w życie. Być może wiele razy coś się nie uda, ale po to człowiek upada, by się podnieść silniejszy! Powiem Państwu coś – prowadzenie Południka Praskiego to prawdziwa szkoła życia!

 

Avatar Małgorzata Witak 210x300 - Redakcja Południka Praskiego
Redaktor Małgorzata Witak

Całe moje życie jestem związana z Grochowem, tu się urodziłam, mieszkam i pracuję. Jestem Warszawianką z pokolenia na pokolenie i dobro naszego miasta jest mi bliskie, tak jak i mojej całej rodzinie. Grochów to moje miejsce na ziemi, które kocham. Z działalnością społeczną jestem związana od młodości. Pierwsze kroki stawiałam jako  wolontariuszka  w schronisku dla zwierząt w Celestynowie. W późniejszych latach pomagałam chorym w hospicjach. W mojej parafii Matki Bożej Królowej Polskich Męczenników przy ulicy Spalinowej regularnie przez lata pomagałam w trudach codziennego życia osobom starszym i niepełnosprawnym.

Od 16 lat jestem przewodniczącą wspólnoty mieszkaniowej przy ul. Kirasjerów. W tym czasie przeprowadziłam całościowy remont i termomodernizację. Mam również na swoim koncie kilka projektów zgłoszonych w ramach budżetu partycypacyjnego, które zostały w dodatku zrealizowane. Od ponad 3 lat jestem związana z Portalem Warszawskim, którego misją jest ocalenie dawnej tkanki miasta, ratowanie pięknych kamienic Warszawy, jej dawnego klimatu, a także pomoc mieszkańcom w różnych sprawach. Niedawno uruchomiona nowa strona PW właśnie temu służy i zaprasza do kontaktu. Jedna z moich słynnych akcji to zbieranie podpisów pod petycją w sprawie słupków na ul. Męcińskiej. Zebrałam kilkaset podpisów, jest to mój wielki sukces, a temat był poruszany na sesji rady dzielnicy. Moje artykuły, jak Państwo zdążyli się przekonać, bywają dosadne, ponieważ chcę zwrócić uwagę na problemy, które są dla nas wszystkich uciążliwe i często wymagają szybkiej interwencji.Wszystkim sympatykom gazety życzę miłej lektury i poprawy warunków, w jakich żyjemy na co dzień.

 

 

Avatar Krzysztof Wilkosz 233x300 - Redakcja Południka Praskiego
Redaktor Krzysztof Wilkosz

„Mam tak samo jak Ty, miasto moje a w nim… GOCŁAW”. Tu się urodziłem, tu się wychowałem. Moje ukochane i wciąż piękne miejsce, mimo ciągłych zmian. Od dawna jestem zaangażowany w lokalne przedsięwzięcia, od spraw spółdzielczych aż po czynne uczestniczenie w kolejnych edycjach Budżetu Partycypacyjnego. Doświadczenie w sprawach społecznych zdobywałem podczas wolontariatu na dużych imprezach sportowych a także w czasach, gdy zasiadałem w komisjach wyborczych. Lokalny praski sport też leży mi na sercu, czego dowodem jest złożenie projektu w Budżecie Partycypacyjnym na rewitalizację jednego z boisk na Gocławiu, oraz przeprowadzenie wywiadu na łamach Południka Praskiego z prezesem KS Gocław. Gazeta, do której piszę a Państwo nieraz trzymają w rękach to miejsce, gdzie będę się starał opisać sprawy związane z lokalnym sportem, rekreacją i terenami zielonymi. Prywatnie jestem pasjonatem sportu i podróży, małych i dużych. Kibic WSZYSTKICH warszawskich drużyn.