JOW- czyli z czym to się je. Odcinek Trzeci

JOW- czyli z czym to się je.

Odcinek Trzeci

Avatar Lech Tarnawczyk 221x300 - JOW- czyli z czym to się je. Odcinek Trzeci

W trzecim eksperymencie, krążącym wokół jednomandatowych okręgów wyborczych, zmyśliłem dla Państwa biednych studentów, którzy postanawiają zgarnąć główną nagrodę w wielkim konkursie wiedzy. Napotykają jednak na swojej drodze na kilka problemów. Pierwszym jest wysokie wpisowe, na które grupka postanawia się najzwyczajniej w świecie zrzucić. Drugi to kto ma ich w konkursie reprezentować i wreszcie trzeci – jak sprawić, by ich wybraniec potencjalną nagrodą się podzielił… Niewiele myśląc organizują w swoim gronie głosowanie, w którym wygrywa kandydat, który zbierze największą ilość głosów. W związku z tym, że nikt z nich na swojego reprezentanta, któremu powierza swoje pieniądze, nie wybiera osoby przekupnej, niegodnej zaufania, nielojalnej, głupiej i niekompetentnej, wyłoniony tą metodą kandydat będzie rozwiązywał oba pozostałe problemy. Wybrana w ten sposób zostaje Joasia. Po pierwsze jest prymuską, po drugie nikomu nawet przez myśl nie przeszło, że może zawieść zaufanie swoich przyjaciół!

Tak właśnie działa towarzysząca jednomandatowym okręgom wyborczym pozytywna eliminacja dowodząc, że demokracja to nie muszą być rządy motłochu,. Teraz wyobraźmy sobie, jak rozwiązane zostałyby te problemy, gdyby studenci zastosowali ordynację „proporcjonalną” na wzór tej, funkcjonującej w naszym sejmie. Studenci oglądając telewizję poznają kilka grup studenckich, które deklarują, że specjalizują się w wygrywaniu takich konkursów. Nasi studenci decydują więc przelać im oprócz wpisowego bezzwrotną zaliczkę na ich „cele statutowe”. Nie biorą udziału w wyborze konkretnego kandydata, a jedynie listy, na której może szczęśliwie pojawi się ktoś im znany.Na dobrą sprawę nie mają jednak gwarancji, że ten ktoś zostanie wybrany, i że uszczuplona o stosowną sumę potencjalna nagroda zostanie im przekazana. Wybrany w ten sposób Szczepan jest zapewne lojalny wobec grupy z której się wywodzi, może jest i zdolny (jeden taki na liście jest pożądany, pozostali mogą robić za wyborcze słupy), jednak nie ma żadnych bezpośrednich zobowiązań wobec grupki naszych studentów. Wybierając listę nie można go personalnie rozliczyć z obietnic.

W cyklu „czytelnicy pytają” ja z chęcią odpowiem. Otrzymałem pytanie, czemu przy okazji porównywania ordynacji wyborczych nie umieściłem ordynacji STV- pojedynczego głosu przechodniego. Odpowiedź jest prosta: STV jest odmianą jednomandatowych okręgów wyborczych, trochę mniej przejrzystą i mniej intuicyjną od „klasycznych” JOW-ów, dającą jednak potencjalnie większy odsetek zadowolonych wyborców. Wywiązując się z obowiązku informacyjnego prześledzę wraz z Państwem tę ciekawą alternatywę. W tym celu wrócić musimy do 23 numeru Południka, który publikowany i archiwizowany jest także w wersji elektronicznej. Podobnie jak to było przy JOW-ach, w prawyborach zostało wyłonionych 6 filmów, spośród których wybranych miało zostać 5. Różnica polega na tym, że każdy z 12 znajomych nie zgłasza jednego, a listę kilku filmów zaczynając od tego, który chciałby obejrzeć najbardziej. Przypisane w ten sposób wagi, dla przejrzystości eksperymentu zobrazujemy w formie punktacji, gdzie 5 punktów będzie oznaczało film, który dana osoba chciałaby zobaczyć najbardziej i kolejno 4,3,2,1, przydzielone zostanie filmom, które dana osoba chciałaby obejrzeć, w razie gdyby punktowany przez nią wyżej film miał nie przejść. Zasymulujmy więc taką odzwierciedloną poniższą tabelą sytuację:

Imiona znajomych Film „Pół żartem, pół serio” Film „Kac Vegas” Film „Transporter” Film „Wanted-Ścigani” Film „Zielona mila” Film „Sok z żuka”
Zosia 5 1 3 2   4
Patryk 5 1 4   2 3
Ewelina 5 3 2   1 4
Alicja 3 5   2 1 4
Paweł 1 5 4   3 2
Sylwia 2 5 1 3   4
Krystian 4   5 2 1 3
Olek 2 1 5   3 4
Olga 1 4   5 2 3
Przemek 2   1 5 4 3
Leon 2   1 3 5 4
Nikodem   2 4 1 3 5
Suma punktów: 32 27 30 23 25 43

Pomimo tego, że filmy „Pół żartem, pół serio” i  „Kac Vegas” otrzymały najwyższe noty, zaś 5 pkt. filmowi „Sok z żuka” przydzielił tylko Nikodem, znajomi wybrali do obejrzenia kolejno następujące filmy: „Sok z żuka”, „Pół żartem, pół serio”, „Transporter”, „Kac Vegas” i „Zieloną milę”. Jak łatwo zauważyć, uwzględnienie filmów kolejnego wyboru przeniosło przy tej ordynacji film „Sok z żuka” spoza stawki aż na pierwsze miejsce!

Lech Tarnawczyk

pobrane - JOW- czyli z czym to się je. Odcinek Trzeci

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *